Bartłomiej Borowczyk w ciemnym płaszczu na nocnej ulicy w deszczu, w świetle neonów, uśmiecha się lekko
Nocą w deszczu czwórka – mężczyzna z parasolem, kobieta i dwoje dzieci, widziani od tyłu – idzie w stronę małej kamiennej kaplicy z zapalonymi świecami w otwartych drzwiach; w tle zimne światło wieży AI i czerwone światła wieżowców.

~/wiara-i-rodzina

Katolik, ojciec i mąż

W świecie, który co miesiąc wymyśla się od nowa, potrzebuję rzeczy, które się nie aktualizują. Wiara, Justyna, Mieszko i Jagienka – to mój stały punkt. Wszystko, co buduję, buduję z myślą o nich.

Na pierwszym miejscu stawiam Boga. Jak pisał święty Augustyn: jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na swoim miejscu. Bóg i rodzina – dzięki nim przetrwałem wszystkie trudne chwile i okresy.

Nocą w opuszczonej, zamglonej hali fabrycznej Bartłomiej Borowczyk siedzi na skrzyni z laptopem i patrzy w stronę widza; z ekranu biegną linie światła, z których AI buduje świecący hologram wież i paneli.

~/vibemaster

Vibemaster

Kiedyś, tworząc projekt, pisałem kod linijka po linijce. Dziś go opowiadam: mówię, co ma powstać, a AI buduje to razem ze mną.

Vibe coding to dla mnie najbardziej wydajny i satysfakcjonujący sposób tworzenia – nie tylko jest najbliższy temu, co każdy z nas umie w stopniu wyjątkowym (posługiwanie się językiem naturalnym), ale też ma najmniej ograniczeń, które w kontakcie człowiek–maszyna narzuca każdy język programowania.

websamuraj.pl – projekty tworzę też dla klientów
Nocą w sali na wysokim piętrze wieżowca Bartłomiej Borowczyk stoi w płaszczu z tabletem; za nim przy stole zarządu siedzą partnerzy w garniturach, nad stołem świecą holograficzne wykresy i mapa świata.
Ta sama sala jako klasa: rzędy ławek, dorośli uczniowie z laptopami patrzą na wielki holograficzny ekran z kodem, a przed nimi stoi Bartłomiej Borowczyk.

~/przedsiebiorca-i-edukator

Przedsiębiorca i edukator

Całe życie pracuję na swoim. Zakładam firmy, prowadzę projekty – byłem CEO wielu z nich – i pracowałem dla bardzo wielu klientów, także dla polskich i międzynarodowych korporacji.

Lubię się uczyć i lubię uczyć innych. Ucząc innych, uczyłem też samego siebie. Z moich kursów programowania online skorzystało kilkadziesiąt tysięcy osób, wśród nich wielu dzisiejszych programistów. Wiele z moich projektów edukacyjnych zostało bestsellerami. Warto wspomnieć, że nie zaniedbywałem też wykształcenia formalnego. Ukończyłem dzienne studia magisterskie w Instytucie Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim i studia podyplomowe (programowanie), m.in. na Uniwersytecie Łódzkim.

Poważne tematy. Poważni partnerzy.

Nocą w sztabie na piętrze wieżowca Bartłomiej Borowczyk w rozpiętej bluzie z kapturem stoi za stołem z hamburgerem, pączkami, frytkami i słodyczami, trzyma nadgryzioną czekoladę i patrzy w kamerę z przyłapanym półuśmiechem; za nim ściana hologramów z tablicami projektów.Ta sama scena przed końcem projektu: Bartłomiej Borowczyk stoi za czystym biurkiem i skupiony pisze na laptopie.

~/projekty

Skuteczny w kierowaniu projektami, nieskuteczny w odchudzaniu

~/projekty $ cat zasada.md

W projektach mam jedną zasadę: dowieźć. Cel, zespół, termin, budżet – i ludzie, którzy po wszystkim chcą robić ze mną kolejny projekt.

Z dietą mam dokładnie ten sam plan, harmonogram i motywację. Brakuje tylko jednego: wdrożenia.

Nocą w domowej bibliotece Bartłomiej Borowczyk w ciemnym swetrze siedzi w skórzanym fotelu z otwartą książką, obok lampka i filiżanka herbaty; za nim całą ścianę zajmuje okno na deszczowe, rozświetlone miasto.

~/cisza

Introwertyk o otwartym umyśle

Najlepiej myślę i pracuję w ciszy: herbata lub kawa, drzwi zamknięte, na słuchawkach dźwięki armeńskiego duduka lub japońskiego shakuhachi. Siły biorę z samotności, nie z tłumu – i nie uważam tego za wadę.

Zamknięte drzwi to jednak nie zamknięta głowa. Choć lubię rozmawiać, słucham dłużej, niż mówię, i zmieniam zdanie, kiedy ktoś ma lepszy argument.

Nocą w ceglanej hali warsztatowej Bartłomiej Borowczyk w ciemnym płaszczu stoi przy okrągłym stole, nad którym unosi się niebieski hologram z klatkami filmu, osią montażu i ekranami aplikacji; dłonią układa go w powietrzu.
Ten sam warsztat: hologram nad stołem pokazuje teraz miniaturowy świat gry – wyspę z zamkiem, ścieżkami i małym bohaterem, obok kontroler i karty poziomów.
Ten sam warsztat: hologram pokazuje wielką otwartą księgę ze światła, z której wylatują karty lekcji i bloki kodu, a wokół półkolem siedzą świetliste sylwetki uczniów.

~/ja-i-ai

Ja & AI

AI to dla mnie temat do ciekawej dyskusji, ale przede wszystkim rutyna i wspólnik przy stole. Razem z agentami AI wiele tworzymy: filmy i aplikacje, gry, grafiki, muzykę – wszystko, co w duszy gra.

Podział ról jest prosty: AI przyspiesza i jest jak pracownik roku, ja określam kierunek. Pomysł, smak i odpowiedzialność zostają po mojej stronie stołu, choć coraz częściej dzielę je z moim wirtualnym partnerem.

Nocą na deszczowej uliczce Bartłomiej Borowczyk w ciemnym płaszczu stoi w otwartych drzwiach, z których na mokry bruk pada ciepłe światło; za nim widać pokój z regałami książek, a on z uśmiechem zaprasza gestem do środka.

~/kontakt

Współpraca win-⁠win

Biorę tematy, które mają sens, i pracuję z ludźmi, którzy traktują je poważnie: produkcja AI, gry, edukacja, projekty dla firm.

Masz taki temat? Napisz kilka zdań – drzwi są otwarte.

bartlomiej.borowczyk@gmail.com